kościół drewniany

Magnuszewice

Oceń atrakcyjność miejsca
[Suma: 1 Średnia: 5]

Wieś położona w powiecie jarocińskim, gmina Kotlin.

icon-car.pngFullscreen-Logo
Magnuszewice

ładowanie mapy - proszę czekać...

Magnuszewice 51.923500, 17.605600 Magnuszewice

Kościół

Magnuszewice to niewielka miejscowość położona około 10 km. od Jarocina. Jej nazwę tłumaczy się od Magnusa, łacińskiej formy imienia Wielimir. Najcenniejszym bogactwem tej wsi jest drewniany kościół wywodzący swoje początki z krańcowego okresu średniowiecza. Historia samych Magnuszewic może być nawet jeszcze dłuższa. O dawnym osadnictwie miał świadczyć znaleziony tutaj w 1873 roku skarb składający się z kilkuset srebrnych monet zakopany dobre 900 lat wcześniej.

Jak widać dzieje miejscowości sięgają wielu lat wstecz. Parafia została erygowana z rąk arcybiskupa Wincentego Kota w 1445 roku. Była to niezwykłe poważana osoba ówczesnej Polski. Sam Władysław II Jagiełło wyznaczył go jako opiekuna dla swoich dzieci. Z poparcia królewskiego otrzymał liczne uposażeniem. m.in. kanonię gnieźnieńską i poznańską. Późniejsze losy Magnuszewic badali m.in. Edmund Callier, powstaniec styczniowy, autor licznych prac o tematyce geograficzno-historycznej, ks. Stanisław Kozierowski, historyk, prof. Uniwersytetu Poznańskiego czy współcześnie żyjący Paweł Anders, zasłużony krajoznawca i regionalista. Informacji na temat wsi jest więc stosunkowo dużo, lecz niestety czasami tak bywa, iż dane dzieła nie są ze sobą spójne. W mrokach dziejów poruszamy się więc często po omacku. Zostawiając już samą historię wsi warto jest zbadać jej najważniejsze namacalne świadectwo, czyli kościół. Losy świątyni są na szczęście stosunkowo dobrze udokumentowane dzięki przeprowadzanym wizytacjom. I tak analizując te źródła dowiemy się, iż obecnie istniejący kościół pw. św. Barbary jest, aż trudno sobie wyobrazić, szóstą świątynią stojącą w tym miejscu. Poprzednie ulegały zniszczeniu, najczęściej w skutek tragicznych pożarów. Dużo by nie brakowało, aby nasz cenny zabytek, pochodzący z połowy XVIII wieku, również przestał istnieć. W 1941 okupant niemiecki chciał go rozebrać. Na szczęście nigdy do tego nie doszło, został bowiem uratowany przez syna zarządcy majątku w Magnuszewicach o nazwisku Stackelberg. Jego wartość potwierdził wezwany konserwator zabraniając rozbiórki, i tak oto ten skarb można podziwiać do dzisiaj. Nie mniejsze uznanie należy się także późniejszym pokoleniom parafian oraz księżom proboszczom. Gruntowne remonty z końca XX wieku pozwoliły zachować świątynię dla oczu następnych wiernych. Dzieło barokowych budowniczych, wzniesione z modrzewiowych belek, jest po stokroć tego warte.

Wnętrze niewielkiego w sumie kościoła sprawia niezwykłe wrażenie dzięki filarom wspierającym konstrukcję pozornego sklepienia kolebkowego, wyznaczającym coś w rodzaju naw bocznych, tak samo jak w wielkich bazylikach. Mimo, że ołtarze pochodzą z epoki baroku nie biją po oczach bogactwem kolorów. Całość jest niezwykle stonowana, wręcz ascetyczna. Doskonale za to widać kunszt rzeźbiarzy. Najstarsze z tych dzieł sztuki pochodzą nawet z XVII wieku. Ciekawość wzbudza niewielki drewniany relikwiarz umieszczony nad drzwiami do zakrystii. Pierwotnie mógł być on stanowić część dawnego ołtarza, a dokładniej pełnić funkcję tabernakulum. Za taflami szkła znajdują się relikwie, czyli szczątki osób uznanych za święte. Trudno jest stwierdzić czy faktycznie mamy do czynienia z autentycznymi “relikwiami”, nierzadko notowano przypadki nadużyć, jakże potępiane przez Kościół. Jest to więc dobry materiał dla badacza, historyka sztuki, aby wnikliwie przeanalizować ten parament. Abstrahując już od samych relikwii, wiek tego zabytku ocenia się na około 400 lat. W jego centralnej części znajduje się rzeźba Matki Boskiej trzymająca Jezusa. Inne wyobrażenie Królowej Świata, schowane za płótnem św. Barbary- patronki tego miejsca, prezentowane jest w ołtarzu głównym. Ciekawe jest samo pochodzenie obrazu. Na początku II wojny światowej Rozalia Żyła mieszkająca w sąsiedniej wsi Wilcza w obawie przed Niemcami oddała go w depozyt parafii. Po tym jakże trudnym okresie nadal pozostawał on w Magnuszewicach, aż ostatecznie w 1955 roku postanowiono umieścić go w ołtarzu. Za jego pośrednictwem od kilkudziesięciu lat wypraszane są łaski. Świadczą o tym zgromadzone wota dziękczynne oraz korale zawieszone na samym obrazie.

0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *