Pałac w Rososzycy
grodzisko,  kościół murowany,  pałac,  park krajobrazowy,  Powiat ostrowski- zabytki i atrakcje,  świątynie,  Wielkopolskie zamki, pałace i dwory,  Wieś

Rososzyca

Wieś w gminie Sieroszewice. Liczy około 1000 mieszkańców, powiat ostrowski. Położona jest na skraju doliny Baryczy w pobliżu ujścia Leniwej Baryczy do Gniłej Baryczy i Gniłej Baryczy do Ołoboku (kilka kilometrów od bifurkacji na Baryczy), na wysokości ok. 125 m n.p.m. Leży przy drodze powiatowej Ostrów-Grabów nad Prosną, około 10 km na wschód od Ostrowa (możliwość dojazdu autobusami komunikacji miejskiej).

Historia


Znana od 1377 roku jako wieś prywatna, rycerska, którą podkomorzy Mikołaj rozgraniczył wówczas od dóbr klasztoru w Ołoboku. Od końca XVIII wieku do 1928 roku należała do rodu Skórzewskich, którzy w XIX wieku zbudowali tu swój pałac. Wcześniej gniazdo rodowe Roso(w)skich herbu Korab.

Fragmenty wspomnień Stanisława Zaborowskiego herbu Drzymała urodzonego w 1903 roku, nieletniego ochotnika Powstania Wielkopolskiego i wojny bolszewickiej, żołnierza Września 1939, uczestnika Powstania Warszawskiego, na podstawie portalu Goniec24 pt. „Wspomnienia z mojego życia”:

Rososzyca, miejsce mojego urodzenia, położona na południowej odnodze tzw. Wysoczyzny Kaliskiej, posiada wieś i dwór. Z trzech stron otaczają ją doliny rzek: od północy rz. Ołobok, od wschodu i południa rz. Leniwa Barycz, która w swym górnym biegu leniwie toczy swe wody przez szeroką dolinę bagien z zachodu na wschód i, skręcając pod kątem prostym, płynie dalej na północ, aby pod wsią Ołobok połączyć się z rz.Ołobok i wpaść do Prosny, która na długim swym odcinku stanowiła w tych czasach granicę między Rzeszą Niemiecką a Rosją, inaczej mówiąc, między Wielkim Księstwem Poznańskim a Królestwem Polskim, czyli Kongresówką, jak się potocznie mówiło.
Rososzyca, wieś stara, w XII w należała do Klasztoru Cystersek w Ołoboku, a już w roku 1377 Mikołaj, kaliski podkomorzy, rozgraniczył ją od dóbr klasztornych. Należała od swych początków do Ziemi Kaliskiej, której południową granicę z Ziemią Wieluńską i Ostrzeszowską stanowiła rz. Barycz (…).
Tu, w Rososzycy, w widłach rzeki Baryczy, geolodzy niemieccy, poszukując rud żelaza dla rozwijającego się gwałtownie przemysłu metalowego, odkryli przy końcu XIX w pokłady rudy darniowej.
W roku 1894 berliński „General Anzeiger” w numerze 16 z dnia 27 kwietnia podał do wiadomości, że berlińska Izba Handlowa zarejestrowała pod nr 1074 towarzystwo akcyjne Aktien-Geselschaft fuer Ausbeutung der Erderze zu Rossoschutz Kreis Ostrowo – towarzystwo dla eksploatacji rudy darniowej w Rososzycy.

Jednym z akcjonariuszy tej spółki był obywatel berliński, Stanisław Zaborowski, który w zarządzie spółki pełnił funkcję kierownika wydziału organizacyjno-handlowego, a w roku 1896 wszedł do zarządu. W związku z tymi zadaniami Zaborowski z ramienia spółki zaczął bywać w Rososzycy. Uruchomienie eksploatacji rudy wymagało wielu wstępnych przygotowań, jak i załatwienia wielu formalności, nie tylko z właścicielem terenu, na którym odkryto rudę i od którego wydzierżawiła teren spółka, ale i z władzami miejscowymi. A kiedy załatwiono te sprawy i umowa z Piotrem hr. Skórzewskim, właścicielem Rososzycy, została definitywnie ustalona, trzeba było przystąpić do wstępnych robót i przygotowania warunków do eksploatacji, jak budowa toru pod kolejkę wąskotorową, placu składowego, roboty odkrywkowe itd. Wymagało to już stałej obecności Zaborowskiego w Rososzycy, a zatem i jakiegoś pomieszczenia na małe biuro i mieszkanie. (…)

Zdarzało się często, że przez Rososzycę przejeżdżał jakiś muzyk i wtedy Ojciec zapraszał go do swego biurka (pokoju pracy), by mu grał. Najczęściej bywał nim kuzyn Ojca, Józef Skupiński, członek jednej z orkiestr poznańskich, który w przejeździe do swych rodziców, do Grabowa, zawsze wstępował do nas, by się przywitać i odpocząć. Podróżowało się wtedy na rowerze na odcinkach dróg bez linii kolejowej. Kiedyś wspomniał wuj Józef, że na takich skrzypeczkach, jakie myśmy posiadali, trudno w ogóle dobrze zagrać. Wówczas Ojciec poprosił go, by się postarał o dwie pary dobrych skrzypiec. Znalazły się one wśród licznych prezentów gwiazdkowych pod choinką w roku 1910. Po kolacji wigilijnej Gracz nastroił nowe skrzypce i daliśmy pierwszy koncert. Repertuar składał się z kilku już przedtem dobrze przygotowanych kolęd. Zaszokowaliśmy audytorium – zwłaszcza Ojca. Gracz był dobrym muzykiem i pedagogiem, wymagał też solidnego przygotowania każdej zadanej lekcji, tym bardziej iż teraz coraz częściej Ojciec przychodził na lekcje. Siadał w fotelu i przysłuchiwał się naszej grze, będąc myślami najprawdopodobniej w sali koncertowej w Berlinie.

Kościół

Kościół św. Marka z 1818 roku. Wybudowany w stylu klasycystycznym. Na terenie kościoła znajduje się krypta Skórzewskich, splądrowana przez Niemców w czasie II wojny światowej, oraz arkadowa dzwonnica z 1885 roku.

Pałac

Pałac Skórzewskich z lat 70. XIX wieku w Rososzycy. Wybudowano go w stylu neorenesansowym, z odwołaniami do renesansu włoskiego. Obecnie w złym stanie technicznym, ale zamieszkały. Wokół rezedencji rozciąga się park, niestety również bardzo zaniedbany. Za pałacem znajduje się niewielkie grodzisko.

Spichlerz

Spichlerz z końca XIX wieku, trzykondygnacyjny.

Źródło: Wikipedia, S. Małyszko. Majątki Wielkopolskie: Powiat Ostrowski; własne materiały; Leonard Durczykiewicz. Dwory Polskie w Wielkiem Księstwie Poznańskiem (1912); Fot. Aleksander Liebert

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CAPTCHA