dziedzictwo ludowe - krzyże Pawła Brylińskiego,  kościół drewniany,  kościół murowany,  Powiat ostrowski- zabytki i atrakcje,  świątynie,  Wieś,  z lotu ptaka

Ołobok

Wieś w gminie Sieroszowice licząca około 700 mieszkańców, powiat ostrowski, położona nad Prosną. Ołobok był wzmiankowany już w 1136 roku. W 1211 roku książę wielkopolski Władysław Odonic ufundował w miejscowości klasztor dla cystersek z Trzebnicy, które miały duży wpływ na rozwój wsi. Pochodzące z Niemiec zakonnice sprowadziły ze sobą także osadników. Prawdopodobnie część z nich pochodziła ze słowiańskich terenów wschodniej części Rzeszy. Wieś zachowała pochodzący z tamtego okresu układ przestrzenny. Od XVI wieku miejscowość stał się lokalnym ośrodkiem włókiennictwa. Rozwijała się w związku z tym hodowla owiec. Charakterystyczne było dla niej plecionkarstwo ze słomy. Tradycja ta wywodzi się z wpływów klasztoru, którego zakonnice uczyły ołobockie dziewczęta robót ręcznych czy haftowania. Miejscowość znajduje się na Szlaku Cysterskim.

Dawny klasztor Cysterek

Na niewysokim wzgórzu, na północnym skraju wsi, pomiędzy Prosną a jej lewym dopływem Ołobokiem stoi imponujący kościół o urzekającym wyglądzie i bogatej historii. Tylko tyle zostało do dzisiaj z potężnego założenia klasztornego cysterek sięgającego XIII wieku.  

Dawny klasztor w Ołoboku

Klasztor w Ołoboku ufundował w 1211 roku książę kaliski Władysław Odonic. Swoje powstanie klasztor w Ołoboku zawdzięczał w głównej mierze arcybiskupowi gnieźnieńskiemu Henrykowi Kietliczowi, który widział w tych klasztorach prawdziwe twierdze moralności, pobożności i oświaty. Szczególną przyjaźnią darzył właśnie cystersów zamieniających niezdatne ziemie w urodzajną mlekiem i miodem płynącą okolicę. Życie klasztorne toczyło się tutaj do XIX wieku, kiedy Prusacy w 1837 roku zlikwidowali konwent i w dalszej kolejności ostatecznie kazali rozebrać obiekt, stanowiący jeden z najbardziej imponujących założeń regionu. Część cegieł trafiła do Chełmc, reszta materiałów została wyprzedana. Po cysterkach kościołem pw. św. Jana Ewangelisty opiekuje się parafia. Z zabudowań zachowało się tylko piętrowe skrzydło przylegające od północy do kościoła oraz skarbczyk i kapitularz. Według licznych przewodników we wnętrzu skrzydła klasztornego znajduje się muzeum, co nie jest niestety prawdą. Faktycznie istniały plany utworzenia takiej placówki, jednak na planach się skończyło.

Dzisiaj wzgórze jest tylko cieniem swojej przeszłości, zachowało się niewiele z dawnej potęgi, w tym kościół oraz fragment skrzydła klasztornego wtopionego w mury świątyni. Było to nie tylko miejsce modlitwy, ale także nauki. Wychowanie klasztorne w XVI i XVII stuleciu uważano za najlepsze: „był czas, kiedy Ołobok miał tę samą sławę w Wielkopolsce, co dzisiaj najpierwsze zakłady naukowe w miastach stołecznych”. Dziewczęta uczyły się tutaj języka polskiego, niemieckiego i francuskiego, geografii, historii czy arytmetyki. Już wówczas dbano o edukację fizyczną oraz, co ciekawe, zasady zdrowego żywienia. Uczono także gry na instrumentach muzycznych, tańca, szycia czy słynnego już haftowania.  Przełożona klasztoru ołobockiego, najbogatszego i najwspanialszego w granicach Rzeczypospolitej, nosiła tytuł ksieni. Źródła wymieniają 40 ksieni ołobockich, które sprawowały władzę w klasztorze od 1246 do 1837 roku. Klasztor ołobocki był też szkołą i zakładem wychowawczym dla dziewcząt, a wychowanie klasztorne uważano w XVI i XVII wieku za najlepsze. 

Początki założenia nie były łatwe, a to wojny, liczne spory sądowe, reformacja, konflikty z samym papieżem, czy w końcu niszczycielskie pożary. Mimo tak trudnych dziejów, kościół nadal prezentuje się bardzo okazale. Wysoka na kilkadziesiąt metrów wieża widoczna jest z wielu kilometrów. Na przełomie XV i XVI wieku wybudowany został obecny, orientowany kościół w stylu późnogotyckim pod wezwaniem świętego Jana Ewangelisty oraz murowany klasztor. Budynki zniszczył w pierwszej połowie XVII wieku pożar. Odbudowa nastąpiła w latach 1695-1696. W latach 1780-1788 przebudowano fasadę zachodnią kościoła i dobudowano wieżę dzwonniczą. Opinają go na zewnątrz częściowo gotyckie szkarpy. Warto wspomnieć, iż brama z murem oraz drewniana dzwonnica pochodzą jeszcze z okresu, kiedy tym miejscem władały ołobockie przełożone zakonne. 

Przekraczając drzwi świątyni przenosimy się jakby w czasie, na każdym kroku czuć historię i minione wieki. Możemy sobie w łatwy sposób wyobrazić, jak przeżywano tutaj Mszę św. setki lat temu, kiedy w kościelnych ławach siadały jeszcze zakonnice. Wewnętrzny wystój kościoła z bogatą dekoracją snycerską pochodzi z lat 1779-1795 i ma charakter jednolicie rokokowy. W ołtarzu głównym znajdują się obrazy świętych cysterskich oraz płótno ukazujące Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Szczyt ołtarza zdobią pełne detali rokokowe rzeźby. Pewną ciekawostką jest chór śpiewaczy, dawniej zarezerwowany tylko dla zakonnic. Zdobiony jest on falistą balustradą oraz muzykującymi aniołkami. Natomiast drugi chór, muzyczny, należy do jednego z  największych w Wielkopolsce, zajmując prawie 1/3 całej nawy. Znajdują się na nim równie spore organy. Uwagę zwraca bogaty ornament wraz z inicjałami ksieni Brygidy Gorzeńskiej. Po tej przełożonej zakonu zachowała się do dzisiaj także zupełnie unikatowa loża ksieni. To właśnie tutaj przełożona uczestniczyła we Mszy św., odizolowana od pozostałych wiernych. Wejście do niej znajdowało się od strony wirydarza objętego klauzulą. Opuszczając już mury kościoła warto zwrócić uwagę na romański krzyż umieszczony na wprost głównego wejścia, pamiętający czasy założenia zakonu. Aż do 1931 roku znajdowała się w świątyni rzeźba „Madonny z Ołoboku”, uchodząca za najstarszą drewnianą figurę kultową zachowaną na ziemiach chrześcijańskiej Polski. Ten zabytek, liczący bagatela około 800 lat, jest obecnie własnością Muzeum Narodowego w Warszawie.

Drewniany kościół

Kościół pw. Jana Chrzciciela pochodzi z XVI wieku, co stawia go obok najstarszych drewnianych obiektów sakralnych w Wielkopolsce (patrz. Tarnowo Pałuckie, Blizanów i Koźmin Wielkopolski). Aż dziw bierze, że świątynia wzniesiona z takiego materiału może nieprzerwanie trwać w swoim miejscu przez setki lat. Jej fundatorem był konwent sióstr cysterek. Kościół szczęśliwie uniknął większych modernizacji i prezentuje sobą styl późnogotycki. Jak powinien wyglądać obiekt sakralny takiego typu? Otóż, jest to świątynia jednonawowa z węższym prezbiterium. Typową cechą jest także wysoki, dwuspadowy dach z szerokim okapem wokół części prezbiterialnej. Ciekawostką kościoła są jego okna umieszczone od strony północnej, wycięto je dopiero w XVIII wieku z uwagi na wcześniejsze wierzenia, że ta strona świata to strefa złych mocy. Starano się zatem ograniczyć w ten sposób dostawanie się sił nieczystych do miejsca świętego.

Kościół pw. Jana Chrzciciela w Ołoboku- zdjęcie z 2007 roku
Kościół pw. Jana Chrzciciela w Ołoboku- zdjęcie z 2007 roku

Przekraczając drzwi świątyni przenosimy się jakby w czasie. Na każdym kroku czuć historię i minione wieki, możemy sobie w łatwy sposób wyobrazić jak przeżywano tutaj mszę świętą setki lat temu. Okazja, aby zobaczyć jej wnętrze zdarza się niestety niezwykle rzadko, takim dniem jest odpust św. Jana Chrzciciela i dzień Wszystkich Świętych. Nawet wtedy msza święta odprawiana jest na zewnątrz, z uwagi na niedostateczną wielkość świątyni dla tak licznie zgromadzonych wiernych. Co kryje się za drewnianymi ścianami? Przede wszystkim cenny późnorenesansowy ołtarz główny z dwoma skrzydłami. W polu środkowym możemy podziwiać Chrzest Chrystusa autorstwa wrocławskiego artysty Adama Scholza z 1600 roku. Na bocznych skrzydłach widnieją postacie św. Jana Ewangelisty i św. Michała Archanioła, a na odwrocie zostało umieszczonych osiem scen Męki Pańskiej. Jeszcze jeden późnorenesansowy ołtarz, pochodzący z połowy XVII wieku, znajduje w nawie od strony południowej. Umieszczono w nim obraz św. Walentego. Natomiast ołtarz boczny od strony północnej, z płótnem Matki Boskiej Częstochowskiej, jest młodszy i reprezentuje styl barokowy.


Po kasacie klasztoru cysterek parafia z drewnianego kościółka przeniosła się do świątyni poklasztornej. Wtedy to mieszkający w okolicy protestanci postanowili przejąć opuszczony obiekt, jednak ich plany się nie powiodły. Jednym z powodów było umiejscowienie świątyni na cmentarzu wśród katolickich grobów, co właściwie wykluczało taką decyzję. Przez wiele lat to miejsce było jedynym cmentarzem w parafii ołobockiej. To właśnie tutaj pochowano Pawła Brylińskiego – ludowego artysty z Wieruszowa żyjącego w XIX wieku. Jego grób niestety nie zachował się do naszych czasów. Możemy natomiast wspomnieć istnienie tego zdolnego człowieka wpatrując się w figurę św. Józefa z Dzieciątkiem jego autorstwa znajdującą się na kruchcie kościoła. Dawniej w pobliżu stał jeszcze ludowy słup z rzeźbami, jednak obecnie znajduje się on w zbiorach Muzeum Narodowego w Poznaniu. Wiele z ołobockich skarbów zostało rozproszonych po Polsce, wspomnę jeszcze o najstarszym zachowanym w naszym kraju zabytku rzeźby romańskiej, pochodzącym z połowy XII wieku – Madonny z dzieciątkiem, przedstawiającym Marię jako Stolicę Mądrości, znajdującą się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie.

Kościół pw. Jana Chrzciciela w Ołoboku- zdjęcie z 2008 roku

Olejarnia-młyn wodny

Obiekt zbudowany około 1810 roku, obecnie w bardzo złym stanie, grozi zawaleniem.

Olejarnia- młyn wodny. Zdjęcie z 2006 roku
Olejarnia- młyn wodny. Zdjęcie z 2020 roku

Źródło: Tekst o drewnianym kościele pierwotnie opublikowany w Opiekunie, dwutygodniku Diecezji Kaliskiej; Marek Olejniczak, Gmina Sieroszewice, przyroda-historia-zabytki, Sieroszewice 2007; Marek Olejniczak, Powiat ostrowski- przewodnik, Ostrów Wielkopolski 2007; Przyjaciel ludu, czyli, Tygodnik potrzebnych i pożytecznych wiadomości, Tom 8; Wikipedia, Fot. Aleksander Liebert

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

CAPTCHA