kościół murowany,  legendy wielkopolskie,  pałac,  Powiat jarociński,  świątynie,  Transwielkopolska Trasa Rowerowa,  Wielkopolskie zamki, pałace i dwory,  Wieś,  Wspomnienia Wielkopolski Edwarda hr. Raczyńskiego

Radlin

Wieś leżąca w powiecie jarocińskim, ok.9 km na północ od Jarocina. Liczy około 600 mieszkańców. Najstarsze wzmianki o Radlinie pochodzą z XI wieku.  W XV wieku należał do bogatej i zasłużonej rodziny Opalińsich. Wieś pozostała ich własnością aż do 1700 roku, następnie przez całe stulecie należał do rodziny Sapiehów z Koźmina

Wspomnienia Wielkopolski to jest województw poznańskiego, kaliskiego i gnieźnieńskiego przez Edwarda Hr. Raczyńskiego z 1842 roku

Zamek ten przez Sapiehów zbudowany w miejscu dawnego, który Opalińscy byli wznieśli, nigdy podobno ukończony niebył, poważne przecież sklepienia, kamienie ciosowe i marmury tu i ówdzie porozrzucane, okazują, że założyciele wspoaniałym go mieć chcieli.
Kościół parafialny w Radlinie, mieści w sobie poważne dawniejszych właścicieli tego miejsca pamiątki, a między innemi nagrobek w niskorzeźbie biskupa poznańskiego Opalińskiego. Na przeciwko tego nagrobku jest kaplica Opalińskich w gotyckim stylu, w której złożone są zwłoki wielu członków tej rodziny, a między innemi Andrzeja Opalińskiego i żony jego Katarzyny Kościeleckiej wojewodzanki sieradzkiej. Wizerunki obu małżonków wyrabiane są z pięknego marmuru, podobnie i napisy na marmurowych ryte są tablicach.
(…)

Kościół

Pierwszy kościół w Radlinie wzniesiono w 2 poł. XVI wieku z fundacji Andrzeja Opalińskiego, marszałka wielkiego koronnego. Obecna, wczesnobarokowa świątynia pw. św. Walentego została zbudowana w latach 1686 – 1688. Do kościoła przylega jedno z najwybitniejszych dzieł renesansu na terenie województwa, czyli kaplica rodu Opalińskich z początku XVII wieku. Szczególnie warty uznania jest piękny, renesansowy grobowiec rodziny fundatorów. Pomnik został wykonany z piaskowca i czerwonego marmuru. Kaplica kryta jest kopułą z bogatą dekoracją sztukatorską. W jej wnętrzu znajdziemy także portret trumienny Białej Damy, z którą związana jest pewna ciekawa opowieść. W przypadku postaci z Radlina do końca nawet nie wiadomo jak się tak naprawdę nazywa. Podobno, kiedy podczas badań i konserwacji podziemi otwarto jedną z trumien to oprócz szczątek znaleziono znaleziono także drewniane pudełko z… fragmentem ludzkiego serca. Legenda głosi że: „…ów dziewczyna miała zostać wydana za bogatego dziedzica, lecz kochała innego chłopaka. Między rywalami doszło do pojedynku, niestety ukochany zginął, a niewiasta kazała wyjąć jego serce i je zabalsamować – od tej pory nie rozstawała się z owym pudełkiem. Niedługo później zmarła z żalu i tęsknoty za ukochanym. Błądziła po okolicy szukając swego kochanka. Od pewnego czasu już jej się nie spotyka, oznaczać to może tylko jedno, iż znalazła w końcu swego ukochanego…”. Dodam tylko, iż zbieżność do Białej Damy z Kórnika jest przypadkowa.

Pałac

W miejscu obecnych ruiny stał niegdys piękny pałac wzniesiony w latach około 1570 – 1592 przez Andrzeja Opalińskiego, marszałka wielkiego koronnego. Okres świetności rezydencja przeżywała w końcowych latach XVI oraz w wieku XVII. Od wschodu do pałacu przylegał ogród utrzymany w stylu włoskim, otoczony ceglanym murem, a w jego części południowej wyróżniała się kaplica z trójarkadową, kolumnową loggią. W roku 1700 właścicielką pałacu została Ludwika Opalińska. Po jej ślubie z Janem Kazimierzem Sapiehą na prawie sto lat pałac stał się własnością Sapiehów. W okresie tym rozpoczął się upadek pałacu, pogłębiony rozpoczętą w roku 1730 i nigdy nie ukończoną przebudową. W roku 1791 Kazimierz Nestor Sapieha sprzedał pałac niemieckiej rodzinie Kalkreuthów. W roku 1840 pałac nabył Władysław Radoliński, właściciel Jarocina, wtedy to rozpoczęła się rozbiórka obiektu.

Obecnie jest to malownicza ruina położona wśród pól. Niedawno na murach przeprowadzono prace zabezpieczające oraz wykonano tablicę informacyjną z krótką notką o pałacu. Na miejscu dawnego ogrodu włoskiego znajduje się cmentarz.

„Ponoć pałac kazał rozebrać jeden z właścicieli, Radoliński,
właśnie w celu przepędzenia grasujących tu upiorów. Miejscowa
ludność opowiada, że pałac połączony jest z kościołem podziemnym przejściem. Nawet się znaleźli się śmiałkowie, który odważyli się zejść do podziemi, ale bardzo szybko stamtąd wyszli – świece im gasły, mieli trudności z oddychaniem i odczuwali dziwny niepokój…”

wg. Jerzy Sobczak, Duchy i zjawy wielkopolskie

Źródło: Edward Raczyński, Wspomnienia Wielkopolski, to jest Wojewodztw Poznańskiego, Kaliskiego i Gnieźnieńskiego, Poznań 1842; P. Anders, W. Łęcki, P. Maluśkiewicz. Słownik Krajoznawczy Wielkopolski, Marek Olejniczak: Podania, legendy i opowieści znad Prosny i Baryczy Fot. Aleksander Liebert

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *