wycieczka
Szlakiem drewnianych kościołów wokół Kalisza

Szlakiem drewnianych kościołów wokół Kalisza

(91 km)

Drewniana architektura sakralna to jeden z najcenniejszych typów zabytkowych budowli naszego kraju, a już na pewno stanowi nie lada atrakcję dla zagranicznych gości. Chociaż wiele z tych obiektów nie jest przystosowanych do ruchu turystycznego i ten element powoli się zmienia- chociażby dzięki takim inicjatywom jak szlak kościołów drewnianych wokół Puszczy Zielonka. Wokół Kalisza z powodzeniem mógłby powstać podobny szlak, bo i w tej okolicy nie brakuje cennej architektury. Wybierzmy się zatem szlakiem drewniany kościołów zlokalizowanych wokół tego drugiego pod względem ludności miasta w Wielkopolsce.

Swoją przygodę zaczynamy w kaliskiej dzielnicy zwanej 1. Zawodziem (0 km). Jeszcze zanim przeniesiono Kalisz w nowe miejsce, te które znamy dobrze do dzisiaj, pierwotna osada znajdowała się na terenie dzisiejszego Zawodzia, słusznie określanego mianem Starego Miasta. Oprócz grodu wznosi się tam także obiekt naszych zainteresowań, czyli drewniany kościół pw. św. Wojciecha. Wzniesiono go w niezwykłym miejscu- pewna legenda opowiada, że to właśnie tutaj św. Wojciech, a wtedy jeszcze biskup Pragi, wygłaszał swoje kazania do mieszkańców tej ziemi. Podobno budowla skrywa ślady po najstarszej kaliskiej świątyni, a być może także szczątki Piastów. Fundatorem tej XVIII-wiecznej świątyni był Sebastian Zieliński, a budowniczym Jan Kejner. Posiada ona prostokątną nawę, nieco niższe i węższe prezbiterium z zakrystią. Otaczają ją wiekowe lipy. Duże wrażenie na przybyłych pielgrzymach wywiera wnętrze. Drewniane ściany zdobi polichromia pochodząca z 1870 roku. Podziwianie jej sprawia dużą przyjemność, widz może bowiem dopatrzeć się ciekawych geometrycznych wzorów jak i umieszczonych w niektórych miejscach aniołków.

Ulicą Częstochowską wyjeżdżamy z miasta i podążamy do najstarszego kościoła na trasie, który znajdziemy w 2. Ołoboku (16 km). Aż dziw bierze, że świątynia wzniesiona z takiego materiału może nieprzerwanie trwać w swoim miejscu przez setki lat- to przecież XVI wiek! Jej fundatorem był konwent sióstr cysterek. Kościół szczęśliwie uniknął większych modernizacji i prezentuje sobą styl późnogotycki. Jak powinien wyglądać obiekt sakralny takiego typu? Otóż, jest to świątynia jednonawowa z węższym prezbiterium. Typową cechą jest także wysoki, dwuspadowy dach z szerokim okapem wokół części prezbiterialnej. Ciekawostką kościoła są jego okna umieszczone od strony północnej, wycięto je dopiero w XVIII wieku z uwagi na wcześniejsze wierzenia, że ta strona świata to strefa złych mocy. Starano się zatem ograniczyć w ten sposób dostawanie się sił nieczystych do miejsca świętego. Przekraczając drzwi świątyni przenosimy się jakby w czasie. Na każdym kroku czuć historię i minione wieki, możemy sobie w łatwy sposób wyobrazić jak przeżywano tutaj mszę świętą setki lat temu. Okazja, aby zobaczyć jej wnętrze zdarza się niestety niezwykle rzadko, takim dniem jest odpust św. Jana Chrzciciela i dzień Wszystkich Świętych. Nawet wtedy msza święta odprawiana jest na zewnątrz, z uwagi na niedostateczną wielkość świątyni dla tak licznie zgromadzonych wiernych. Co kryje się za drewnianymi ścianami? Przede wszystkim cenny późnorenesansowy ołtarz główny z dwoma skrzydłami. W polu środkowym możemy podziwiać Chrzest Chrystusa autorstwa wrocławskiego artysty Adama Scholza z 1600 roku. Na bocznych skrzydłach widnieją postacie św. Jana Ewangelisty i św. Michała Archanioła, a na odwrocie zostało umieszczonych osiem scen Męki Pańskiej. Jeszcze jeden późnorenesansowy ołtarz, pochodzący z połowy XVII wieku, znajduje w nawie od strony południowej. Umieszczono w nim obraz św. Walentego. Natomiast ołtarz boczny od strony północnej, z płótnem Matki Boskiej Częstochowskiej, jest młodszy i reprezentuje styl barokowy.

Z Ołoboku do 3. Biskupic Ołobocznych (12 km) to niewiele ponad 10 minut jazdy samochodem. Jest to kolejna świątynia wzniesiona w tym miejscu, obecna pochodzi z 1726 roku. Zbudowano ją staraniem ówczesnego proboszcza ks. Marcina Romieńskiego. W latach 1919-1924 przedłużono nawę kościoła, dobudowano wieżę i transept. Gruntownie go wtedy odrestaurowano z zastosowaniem urozmaiconych form dekoracji rzeźbiarsko-stolarskiej. Dachy pokryte są gontem, a wieżyczki cechują się bogatymi formami przyciągającymi wzrok odwiedzających zabytek. Świątynia wzniesiona jest na planie krzyża łacińskiego z węższym prezbiterium zamkniętym trójbocznie. Ten wyjątkowej urody Dom Boży stanowi jeden z najcenniejszych przykładów drewnianej architektury sakralnej powiatu ostrowskiego. Nic dziwnego więc, że stawał się natchnieniem dla artystów uwieczniających go dla przyszłych pokoleń. Już na pierwszy rzut oka widać, że twórcy wnętrza dbali o jego wysoki poziom wykończenia. Barokowy ołtarz główny pochodzi z początku XVIII wieku. Zdobią go obrazy Matki Bożej z Dzieciątkiem, św. Józefa z Dzieciątkiem oraz św. Anny Samotrzeć. W średniowieczu słowo „samotrzeć” oznaczało „we troje razem”, także na tym płótnie widzimy św. Annę, Matkę Bożą i Chrystusa jako Dzieciątko. Liczba trzy w duchowym życiu większości kultur świata ma szczególną wymowę. W biblijnym znaczeniu oznacza doskonałość i świętość, jest odbiciem samej istoty Trójjedynego Boga, a także symbolizuje jedność rodziny. Nad ołtarzem głównym znajduje się dekoracyjny kaseton kryjący prezbiterium. W ołtarzu bocznym mieści się piękna płaskorzeźba św. Antoniego z roku 1919 dłuta Marcina Rożka.

Kościół w Biskupicach Ołobocznych

Kolejna drewniana świątynia znajduje się jeszcze bliżej, w sąsiednim 4. Ociążu (7 km). Historia parafii pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Ociążu sięga przełomu XIII i XIV wieku. Dostępne źródła wspominają o istnieniu w tamtym okresie świątyni, która przez wieki służyła wiernym. Niestety, z uwagi na swoją drewnianą konstrukcję została ona zniszczona przez pożar. Dzieła postawienia nowego kościoła podjął się proboszcz Andrzej Cichawski wspólnie z właścicielami wsi – Lutomirskimi. Kolejny niszczycielski pożar wybuchł w 1785 roku, jednak niedługo po katastrofie przystąpiono do ponownej odbudowy. Obecny kościół powstał w latach 1785-1786, a w 1927 roku przeprowadzono jego rozbudowę w wyniku czego uzyskał charakterystyczny front. W jego wnętrzu na szczególną uwagę zasługuje polichromia autorstwa Wiktora Gosienieckiego wykonana w 1929 roku. Warto wspomnieć, iż to właśnie w Ociążu urodził się błogosławiony Kościoła katolickiego, ksiądz Władysław Mączkowski.

Kościół w Ociążu

Będąc nadal w obrębie Gminy i Miasta Nowe Skalmierzyce podążamy w stronę 5. Droszewa (12 km). Najcenniejszym zabytkiem wsi jest niewątpliwie drewniany kościół pod wezwaniem Wszystkich Świętych. Świątynia została wybudowana w latach 1783-1787 z fundacji właściciela wsi, Teodora Kosseckiego. W końcu XIX wieku oraz w 1951 roku przebudowano obiekt – niezmiennie w takiej postaci możemy oglądać go do dzisiaj. Patrząc na to dzieło zdolnych cieśli sprzed kilku wieków warto wiedzieć, że kościół jest konstrukcji zrębowej, czyli, że ściany zostały wzniesione z poziomych bali drewnianych połączonych w narożnikach. Po wejściu do świątyni zauważymy wartościowe wnętrze z wyposażeniem pochodzącym głównie z XVIII wieku. Od pierwszej chwili nasz wzrok podąża w stronę ołtarza głównego. Zdobiony jest on czterema barokowymi rzeźbami, św. Jana Chrzciciela, św. Piotra, św. Józefa i św. Anny oraz obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Co ciekawe w ołtarzu znajduje się jeszcze jeden obraz, jest on jednak zazwyczaj niewidoczny dla wiernych. Mowa tutaj o obrazie Wszystkich Świętych pochodzącym z 1869 roku, wysuwanym tylko podczas ważniejszych uroczystości – taka okazja przytrafia się podczas odpustu w parafii. Jest to niezwykłe dzieło, bowiem rzadko możemy zobaczyć wizerunki tak wielu świętych na jednym płótnie.

Kościół w Droszewie
Kościół w Droszewie

Opuszczając powiat ostrowski kierujemy się w stronę powiatu pleszewskiego, a konkretnie do 6. Kucharek (13 km). Rowerem, jadąc polami, będzie dużo bliżej niż samochodem. W ten czy inne sposób docierając na miejsce zobaczymy drewniany kościół p.w. Trójcy Świętej. Został on zbudowany w 1754 roku z fundacji ówczesnego właściciela wsi, stolnika sochaczewskiego Walentego Trąpczyńskiego. Wzniesiono go na nietypowym planie wydłużonego ośmioboku (prostokąta ze ściętymi narożami), dzięki czemu stanowi bardzo ciekawy przykład architektury sakralnej w naszym regionie. Świątynie tego typu nie mają wyraźnie zaznaczonego na zewnątrz podziału na ołtarz i nawę. Nie tylko dzięki bryle zewnętrznej warto zwrócić uwagę na kościół w Kucharkach. Przekraczając jego progi przeniesiemy się jakby kilka wieków wstecz, tak duże wrażenie sprawia na odwiedzających wnętrze. Nie znajdziemy tam wielu cennych obrazów, jednak polichromia pokrywająca ściany sama w sobie ma ogromną wartość artystyczną. Na malowidłach ściennych widnieją wizerunki czterech ewangelistów oraz liczne ludowe elementy dekoracyjne.

Kościół w Kucharkach
Kościół w Kucharkach

Kucharki już widzieliśmy, teraz czas na… 7. Kuchary (4 km). Istniejący do dzisiaj drewniany kościół pw. św. Bartłomieja został wybudowany ok. 1680 roku z fundacji prepozyta kanoników laterańskich ks. Adama Niesobowicza. Wśród wielu ciekawych paramentów zgromadzonych tutaj na przestrzeni wieków szczególną uwagę przyciąga drewniane popiersie św. Mikołaja z relikwiami… św. Walentego, patrona pięknej miłości. Przedmiot ten już ze względu na swoje 500 lat istnienia, datuje się go bowiem na XVI wiek, powinien być obiektem szerszego zainteresowania. Mógł być on ufundowany dla poprzedniej stojącej tutaj świątyni lub pochodzić z kościoła św. Mikołaja z Kalisza, dzisiejszej Katedry, należącej dawniej do… wspomnianych przeze mnie wcześniej kanoników laterańskich. Trop ten wydaje się być wysoce prawdopodobny, chociaż brak na ten temat informacji źródłowych. Zagadką jest także umiejscowienie kości św. Walentego w relikwiarzu stworzonym do przechowywania szczątków innego świętego. Można tylko przypuszczać, że uczyniono to jako tymczasowe zabezpieczenie przed profanacją lub jest to wynikiem przypadkowej zamiany. Relikwie znajdują się w trzymanej przez biskupa księdze, w której wydrążono niewielki otwór.

Kościół w Kucharach
Kościół w Kucharach

Aby dojechać do kolejnej świątyni musimy przekroczyć Prosnę. Spokojnie, uczynimy to przejeżdżając przez most w Dojutrowie. Naszym celem jest 8. Pamięcin (9 km). Kościół wzniesiony na niewielkim stoku w 1727 roku przez Andrzeja Radolińskiego i Jana Radońskiego prezentuje się nad wyraz dumnie. Na początku XVIII wieku wcześniejszy przybytek musiał znajdować się w złym stanie, więc na jego miejscu powstała nowa świątynia, istniejąca zresztą do dzisiaj. Od tego czasu zbyt wiele się tutaj nie zmieniło. Do prostokątnej nawy przylega węższe, trójbocznie zamknięte prezbiterium z zakrystią od północy. Od tej samej strony świata dobudowano w końcu XVIII wieku kaplicę Matki Boskiej Bolesnej. Jej powstanie wiąże się ze smutnym wydarzeniem dla sąsiedniej wsi. Nie ubiegając jednak faktów, niedługo po budowie pamięcińskiej świątyni wcielono do jej parafii stary, średniowieczny kościół w Jastrzębnikach jako filię. Jeszcze w 1729 roku był on remontowany przez rodzinę Radońskich, więc jego kondycja techniczna musiała być dobra. Kilkadziesiąt lat później w skutek nieznanych wydarzeń budynek przestaje istnieć. Właściwie jedyną pamiątką po nim jest zgromadzone wyposażenie, które znalazło swoje miejsce w dostawionej kaplicy w Pamięcinie. Do świątyni tej przeniesiono m.in. ołtarz z początku XVIII wieku wraz ze starszą o 100 lat pietą.

Kościół w Pamięcinie
Kościół w Pamięcinie

Jadąc dalej bocznymi drogami dotrzemy do 9. Borkowa Starego (8 km). Kościół pw. św. Andrzeja Apostoła pochodzi z ok. 1710 roku. Wzniesiono go w konstrukcji zrębowej, jest to obiekt jednonawowy, z niższym i węższym od nawy prezbiterium zamkniętym wielobocznie. Od zachodu znajduje się dwukondygnacyjna wieża z kruchtą w przyziemiu, zwieńczona hełmem i latarnią. Patrząc na epokę w której został wzniesiony oraz jego cechy architektoniczne reprezentuje barok, styl cechujący się monumentalnością, dynamiką, bogactwem dekoracji i form ornamentalnych. Wiejskie kościółki drewniane jakby nie pasują do tego opisu, ale niech zewnętrzne ściany nas nie zmylą, to co najważniejsze znajduje się w jego wnętrzu. To tak jakby oceniać książkę po okładce. Wspomniany styl barokowy objawia się z całą okazałością przekroczywszy progi świątyni. Tu aż czuć w powietrzu XVIII wiek! Z tego okresu pochodzą m.in. trzy ołtarze – główny oraz boczne. Wszystkie zbudowane są z drewna, do tego polichromowane ze złoceniami. W malarstwie religijnym epoki baroku dominowała tematyka mistyczno-symboliczna. 

Kościół w Borkowie Starym
Borków Stary- 2009 rok

Dziesiątą, ostatnią drewnianą świątynią na naszym szlaku jest kościół w 10. Tłokini Kościelnej (10 km). Pierwsze co rzuca się w oczy po przyjechaniu do Tłokini to właśnie widok drewnianego kościółka pw. św. Jakuba zbudowanego na całkiem sporym wzniesieniu. Reszta zabudowy skupiona jest niżej, zostawiając to honorowe miejsce na modlitwę. Choć sama świątynia nie jest monumentalna to widziana z dołu wzbudza szacunek. Na początku XVI wieku Tłokinia bywa wzmiankowana jako wieś królewska. Jak odnotowuje Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich “Stanisław Karnkowski, arcybiskup, wcielił to probostwo do kolegium wikaryuszów kolegiaty kaliskiej na koszta wspólnego stołu”. Ich staraniem, prawdopodobnie pod koniec XVII lub na początku XVIII wieku, zbudowano obecnie istniejącą świątynię. W połowie XIX wieku dostawiono do niej kaplicę św. Zofii. Kościół jest konstrukcji zrębowej, oszalowany. Do nawy na planie prostokąta przylega węższe, zamknięte trójbocznie prezbiterium. Nad nawą wysoka wieża na sygnaturkę z cebulastym hełmem. We wnętrzu dominuje barokowe wyposażenie. Stąd już tylko kilka kilometrów do Kalisza- początku wędrówki. Okolica bliższa i dalsza obfituje w zabytki, ale to już inna historia.

Kościół w Tłokini Kościelnej
Kościół w Tłokini Kościelnej
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *